„Nie ubieraj się zgodnie ze stanowiskiem jakie zajmujesz. Ubieraj się zgodnie ze stanowiskiem na jakie aspirujesz”.

Te słowa są w dzisiejszym tekście niczym nieoszlifowana diamentowa myśl przewodnia. Wystarczy trochę czasu, by wyciągnąć z nich jeszcze więcej i przeprojektować na własne życie.

Często mówi się „nie oceniaj ludzi po okładce”. To prawda, można wyciągnąć nieodpowiednie wnioski tylko dlatego, że ktoś jest dla nas w jakimś sensie charakterystyczny albo specyficzny.

Przykładowo dziewczyna w długich czarnych włosach, z kolczykami, tatuażami i w glanach może być postrzegana jako buntowniczka należąca do sekty, a do tego cechująca się złowrogim sposobem bycia. To oczywiście przykład, ale powiedzmy, że ktoś właśnie przypisał tej dziewczynie wyżej wymienione cechy tylko dlatego, że dopisał własną historię do tego, co widzi. Mówimy też „nie szata zdobi człowieka” mając na myśli istotę ludzkiego wnętrza i chcąc uwydatniać jego znaczenie.

Odwrócimy jednak odrobinę te powiedzenia. Wszystko koncentruje się na tym, że wygląd chcąc nie chcąc pełni jakąś rolę i jeśli nawet nie specjalnie przywiązujemy do niego wagę, to podświadomie przesyła nam mnóstwo komunikatów. To jak widzą nas inni to jedno, ale zostaje jeszcze to, jak my sami czujemy się we własnym ciele i co widzimy patrząc w lustro. Choć jest to temat niesamowicie obszerny, pełen zależności to zajmiemy się konkretnym jego aspektem – czyli początkowym cytatem. Co się z tym wiąże – potraktujemy ubiór jako narzędzie do osiągnięcia sukcesu i zrealizowania wymarzonego celu.

Jeśli weźmiemy na świecznik temat związany z pewnością siebie, to świat mody jest z nim ściśle powiązany. Po wielu luźnych, tych formalnych i mniej formalnych rozmowach z kobiecym gronem ale nie tylko(!) pojawiały się podobne wnioski. To jak wyglądamy wpływa na nasze samopoczucie, mowę ciała i właśnie pewność siebie.

Wyobraźmy sobie kobietę wybierającą się na bal sylwestrowy. W większości przypadków towarzyszy temu rytuał przygotowań. Pomijając kwestię makijażu i fryzury, istotna jest tu sukienka. Jeśli będzie ona czuć się w niej nieatrakcyjnie, z automatu zacznie mieć gorsze samopoczucie, a jej postawa będzie raczej zamknięta. Kiedy widzimy jednak kobietę, która po prostu czuje się w tym dniu pięknie, zauważymy, że zaczyna się uśmiechać, a jej postawa jest pewna, otwarta a do tego pojawia się od razu myśl „będę się świetnie bawić”. To bardzo duże uogólnienie, ale ten wspomniany ubiór ciągnie za sobą łańcuszek wydarzeń.

Idąc na rozmowę o pracę, niejednokrotnie jesteśmy oceniani na wstępie tylko za to, czy ubraliśmy się stosownie do rangi „wydarzenia”. Dbałość o własny wizerunek ma zatem wpływ na nasze samopoczucie, ale i na to jak odbierają nas inni. Bo to wszystko jest naszą wizytówką, która jako pierwsza mówi o nas kilka słów.

„Ubieraj się zgodnie ze stanowiskiem na jakie aspirujesz”. Dlaczego? Bo zmieniasz całą swoją rzeczywistość. Kiedy zastąpisz wytarte jeansy i koszulkę (dającą poczucie bezpieczeństwa, wygody i komfortu) własną, starannie dobraną stylizacją zaczynasz uruchamiać lawinę zdarzeń.

Kiedy ubierasz się jak spełniona bizneswoman, lub przedsiębiorca, który jest człowiekiem sukcesu, zaczynasz się tak właśnie czuć. Zachowujesz się w ten sposób i tak postrzegasz nadarzające się okazje. Mało tego, inni też na Ciebie w ten sposób.

Wyobraź sobie, że nawiązujesz jakiś ważny kontakt biznesowy, nawiązujesz współpracę, lub nawet widzisz się z potencjalnym klientem. Kiedy odniesiesz większy sukces? Wtedy kiedy ktoś widzi w Tobie osobę zaradną, na odpowiednim stanowisku, kompetentną i profesjonalną.

Od kogo zatem kupiłbyś przykładowo wazon na kwiaty. Weźmy pod uwagę, że to ten sam wazon i ta sama cena. W dużej części przypadków wybierzemy człowieka kojarzącego się nam z przedsiębiorczością i sukcesem. Sam wazon zyskuje już większą wartość w rękach takiej osoby. Kiedyś przeprowadzono pewien eksperyment. Na ulicy, do zupełnie nieznanych osób podchodził ktoś wyglądający na potrzebującego i ktoś, kto był ubrany w dobrze skrojony garnitur i emanował pewnością siebie. Każdy z nich miał poprosić przechodniów o 5 zł. Wiesz kto otrzymywał je najczęściej? Pan w garniturze. Budził zaufanie. Po prostu.

Jeśli ubiór to wizytówka, to warto by było mieć wpływ na to co będzie na niej napisane. Ludzie czytają z niej wiele. Widzą tu nasze stanowisko, charakter, styl życia. Jeśli więc, to taka magiczna zależność, to czemu by jej nie wykorzystać do „zaczarowania” własnej rzeczywistości? To trochę jak oszukać przeznaczenie i samemu dopisać kilka wersów we własnej codzienności. Jeśli chcę osiągnąć sukces, to muszę wyglądać jak człowiek sukcesu. Zachowywać się, myśleć i postrzegać świat tak, jakbym miał go za chwilę osiągnąć. W końcu jeżeli skupiamy się na czymś konkretnym, to nie widzimy tego co niepotrzebne, tego co niewarte uwagi, tego co mogłoby nam przeszkodzić. Wtedy widzimy tylko wszelkie okazje i możliwości. Bo tak właśnie filtrujemy świat.

Jest takie powiedzenie, „największa podróż zaczyna się od pierwszego kroku”. Zrób go jeszcze dziś. Zmień nastawienie, postaw sobie cel…i otwórz szafę.