Brak działania…

Przychodzi czasem taki moment, że nagle w naszym życiu zawodowym lub prywatnym pojawia się pewna blokada. Brak działania, bierność, stagnacja… Zdarzają się konkretne sytuacje, w których wiemy, że coś powinniśmy zrobić, ale z jakiegoś powodu tego nie robimy. Dlaczego?

Bywa tak, że mamy silne poczucie potrzeby zmian, lecz konsekwencją tych myśli – zamiast działania – jest bierność. Przyczyn takiej sytuacji może być wiele, ale jedną z nich może okazać się brak planowania i postawienia sobie konkretnego celu. Brak celu, to brak efektu.

Rozmawiałem kiedyś ze swoim klientem na temat jego firmy:

Pan Andrzej postanowił, że zajmie się produkcją słodyczy. Wyznaczony cel zaczął się realizować, a wizja własnej małej fabryki słodkości – weszła w życie. Rozpoczęła się produkcja i po kilku miesiącach nastąpił kryzys. Mój klient wiedział, że potrzebne są zmiany, że coś trzeba zrobić, ale tak naprawdę nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi, ponieważ jego założenie i wymarzona firma na samym początku funkcjonowała tak, jak to sobie wyobrażał. I nagle ciach, wszystko zaczęło iść nie wiadomo w jakim kierunku. Silne przeczucie o potrzebie działania, narastało w panu Andrzeju wraz z rezygnacją i frustracją. Nie mogło być inaczej, ponieważ, kiedy coś zaczyna funkcjonować, a za jakiś czas to samo z różnych powodów nie działa – wtedy mamy prawo czuć się bezsilni.

W końcu, kiedy właściciel zasięgnął porady z zewnątrz. Podczas naszej rozmowy  okazało się, że on najzwyczajniej nie ma żadnego planu działania, celów, wizji, oczekiwań. Tak prozaiczne zaniedbanie stało się wielką blokadą rozwoju całego przedsiębiorstwa. Jak firma ma odnosić sukces, kiedy jej założyciel nie wie ile chce zarabiać, jakie produkty sprzedawać, jaką grafię stosować, kiedy wprowadzać serie limitowane, do kogo kierować swój przekaz?

Zawsze musimy zadać sobie kilka istotnych pytań

Co tak naprawdę chcemy osiągnąć? Jaki ma być efekt naszych działań i pracy? Kto i za jest odpowiedzialny? Musimy zadać sobie pytanie jak ta nasza organizacyjna rzeczywistość wygląda dziś i jak ma wyglądać za pół roku, rok, czy za kilka lat. Należy więc zestawić aktualny obraz firmy z tym przez nas oczekiwanym. Wtedy możemy wyciągnąć wnioski i zacząć planować, stawiać konkretne cele i działać. Należy wziąć w tym wszystkim pod uwagę to, jakie zasoby wewnętrze, zewnętrzne już posiadamy by tę swoją wizję móc zrealizować. Jakich zasobów jeszcze potrzebujemy?

W konsekwencji wytworzy nam się przejrzysty, miarodajny i szczegółowy plan działania, który konsekwentnie powinniśmy realizować! Tak właśnie zrobił pan Andrzej, by zażegnać powstały kryzys w swojej firmie.

Brak działania, to stan w którym czujemy, że coś trzeba zrobić, ale jednocześnie tkwimy w braku podejmowania jakichkolwiek kroków. Zaczyna pojawiać się strach i lęk w tym poczuciu bezradności. Kiedy z kolei się boimy, to tym bardziej nie działamy. Nie wiemy w jakim kierunku iść i co zrobić, by wskoczyć na te odpowiednie tory. Czasem okazuje się, że przyczyną największych niepowodzeń są zupełnie błahe i niepozorne rzeczy. Jednak to tylko pozory, gdyż te drobnostki znaczą więcej, niż nam się może wydawać. Plan działania to swoisty scenariusz naszego filmu – jakim jest firma. To my możemy dowolnie zmieniać wątki, dobierać najlepszą obsadę, wzbogacać scenerię, a co najważniejsze mamy wpływ na rozwój i w pewnym sensie rodzaj zakończenia tego filmu. Tylko mając dobrze skonstruowany plan, wiemy co i w jakim momencie warto wdrożyć/zamienić/wycofać…. Inaczej będziemy wprowadzać chaos, a wtedy na własne życzenie wykreujemy „czeski film”.

Nie bój się. Nie uciekaj od przeszkód, zastanów się jak wygląda Twój plan na najbliższy czas zarządzania firmą. Może to najlepszy moment na chwilę z kartka i długopisem w dłoni?