Networking – znajdź w nim swój cel

 Networking, czyli sieć kontaktów, które ludzie budują po to, by mieć blisko siebie ludzi z którymi warto robić interesy, czy wymieniać się doświadczeniem. Często zdarza się jednak tak, że sam networking staje się pułapką, jeśli nie mamy właściwego celu. Pojawiają się spotkania dla spotkań, które nie przynoszą żadnych korzyści. Takie relacje bywają intrygujące, interesujące i na swój sposób pociągające. Co jednak daje nam spotkanie z szefem świetnie działającej firmy, jeśli nie „wynosimy” z tej rozmowy czegoś dla siebie. Mogą to być wskazówki biznesowe, polecenie firmy godnej zaufania, nawiązanie współpracy czy sprzedaż. Jeśli jednak po jakimś czasie okazuje się, że nasz networking opiera się  tylko i wyłącznie na utrzymywaniu relacji z danymi osobami, tylko po to by zjeść z nimi obiad, czy napić się kawy, czy po prostu zaprezentować siebie, to owszem nie jest to niczym złym, ale na pewno nie spełnia idei networkingu. Co za tym idzie, nie przynosi to nam żadnych biznesowych korzyści. Dlatego tutaj warto zadać sobie pytanie „co tak naprawdę chce uzyskać?

Pułapka

Łatwo wpaść w taką pułapkę, polegającą na tym, że bardzo często sprzedajemy siebie, swoją wiedzę i nawiązujemy relacje, ale tak naprawdę osoba z którą rozmawiamy nie wie czym się zajmujemy. Niesie to za sobą znacznie szersze konsekwencje. Nie chodzi tutaj tylko o to, że nie podpiszemy kolejnej umowy. Nie będziemy także postrzegani jako osoby kompetentne kojarzone z konkretną profesją! Koncertując się tylko na aspekcie towarzyskim, będziemy postrzegani właśnie w taki sposób. Staniemy się osobą atrakcyjną towarzysko, w końcu dobrze się rozumiemy i miło spędzamy czas.

Pytanie jest jednak proste, czy właśnie o taki efekt nam chodzi, jeśli mamy na celu networking?

Rozmawiałem kiedyś z jednym ze swoich klientów na ten właśnie temat. Opowiadał mi, jak poznał właściciela jednej z większych firm budowlanych. Był naprawdę podekscytowany. Jednak w rozmowie podkreślał właściwie cały czas fakt, kim jest ta osoba i jak bardzo się cieszy z tej znajomości. Zapytałem więc, jakie ma z tego korzyści. Nastąpiła chwila konsternacji. Wnioskiem tej rozmowy było to, że mój klient skupiał się na samym fakcie utrzymywania kontaktu z kimś ważnym w biznesie. To wszystko. Jego podekscytowanie wynikało tylko i wyłącznie z tej znajomości. Spotkania dla spotkań. Nic więcej. Co ciekawe sam miał również firmę produkującą okna. Jednak na tych spotkaniach rozmawiał o samym rynku budowlanych, nigdy nie mówiąc o własnej ofercie. Uświadomił sobie wtedy, że jego celem dotychczasowych spotkań było pokazywanie jakim jest fachowcem i sprzedaż siebie, a nie podpisywanie kontraktu dla swojej firmy (to bardzo częsta pułapka.) Gdyby jego celem było również nawiązanie współpracy, ta relacja mogłaby zaowocować kolejną sprzedażą.

Ważne w networkingu jest to, by ktoś wiedział czym się zajmujemy i czy jesteśmy godni polecenia. Kiedy pojawi się potrzeba na konkretne działanie, do głowy przyjdzie automatyczne rozwiązanie” Jan Kowalski! Muszę do niego zadzwonić. On się przecież na tym zna”.

 

Networking to umiejętność autoprezentacji. To balans pomiędzy byciem atrakcyjnym towarzysko jak i biznesowo. To budowanie własnego autorytetu.

 Przedstaw siebie z najlepszej strony, pokaż czym się zajmujesz. Pozostaw dobre wrażenie i bądź wizytówką swojej firmy.

Jeśli wyznaczysz sobie cel, tworzenie sieci kontaktów przyjdzie Ci znacznie łatwiej. Do tego będziesz skupiał się na tych relacjach, które przyniosą Ci wymierne korzyści. To jakbyś nie tracił czasu na to co zbędne, a od razu pielęgnował to, co warte uwagi. Wtedy masz dużą szansę wiele zyskać na tych relacjach i stworzyć własną, bardzo selektywną grupę wzajemnej wymiany korzyści.